piątek, 27 marca 2015

Zapowiedź Rozdziału 50.

Praca nad rozdziałem w dalszym ciągu trwają. Nie mogę określić, kiedy się zakończą, ponieważ po trzytygodniowej nieobecności w szkole, mam naprawdę wiele zaległości, a do tego moja polonistka ma wielką nadzieję, że wezmę udział w konkursie pisarskim (czy jak to się tam nazywa), a ja naprawdę nie chce jej zawieść.

Tym razem zapowiedź będzie wyglądała odrobinę inaczej. Dam wam jedną scenę, ale trochę ją wymieszam i w środek wsadzę dialogi z różnych sytuacji historycznych. Fabułę chyba znacie?
Grace czeka bardzo ważny test z historii, który zadecyduje o jej ocenie semestralnej, jednak zasiada do książek dzień przed sprawdzianem. Po kilku godzinach męczącej nauki jej powieki się zamykają, a ona razem z Panem Prince przemierza przez różne okresy i ważne wydarzenia historyczne.

- Prince -  złowieszczo zmrużył oczy kierując wzrok na ścianę sąsiedniego budynku. W jego głowie pojawiło się wspomnienia pewnego styczniowego poranka kilka lat temu. On, niewinny siedemnastolatek bezradnie siedział nad grubym arkuszem papieru. Poprzedniej nocy przerobił cały materiał z ostatniego semestru, lecz pytania ułożone przez wydawnictwo i tak okazały się zbyt trudne. - Zaczekaj! - wyciągnął z kieszeni swojego zielonego uniformu, wizytówkę kawiarni. Po parunastu metrach intensywnego biegu osiągnął cel. - Jeżeli poczujesz, że zaczynasz zasypiać, zadzwoń po godzinach otwarcia. Dowiozę tyle kawy ile zechcesz.

***

- Zostań - oparła głowę o jego czoło. Dotknęła dłoni, która od kilkunastu sekund gładziła jej rozgrzany policzek. Kąciki jego ust niezauważalnie powędrowały w górę. 
- Nie mogę - odrzekł odgarniając pojedyncze kosmyki włosów opadające na czoło Grace/Kim/Julie. W jej oczach pojawiły się łzy. Nie miała prawa teraz zapłakać. Musiała być silna. 
Dla niego. 
Dla niej. 
Dla nich.

***

Po Seaford rozniósł się duszący zapach kawy. Grace rzuciła na ladę wymięty banknot, po czym nawet nie spoglądając na kasjera, zgarnęła plastikowy kubek i zniknęła za drzwiami swojej ulubionej kawiarni. Jutro czekał ją bardzo ważny dzień - dzień, który miał przesądzić o jej ocenie semestralnej z historii. Ten przedmiot od zawsze był dla niej wielkim wyzwaniem. Jak zapamiętać imiona wszystkich władców poczynając od dawnej starożytności i kończąc na czasach nowożytnych? Jak wbić do głowy tysiące dat, miejsc znaczących oraz mniej znaczących bitew? Co zrobić, żeby przypodobać się nauczycielowi, który na lekcji zamiast opowiadać o kwitnących cywilizacjach Bliskiego Wschodu siedzi za biurkiem czytając treść elektronicznego podręcznika?

***

- Muszę zobaczyć cię jeszcze raz - szepnął ostatkiem sił przytrzymując ją przy sobie. Gdzie możemy się spotkać?
- Widujesz mnie codziennie, książę.

***

Dziewczyna spojrzała najpierw na niego, a potem na numer telefonu. Bez zastanowienia rzuciła mu się na szyję i podziękowała soczystym buziakiem w policzek.
- Widzimy się za dwie godziny - wyrwała wizytówkę z rąk mężczyzny, po czym obdarzając go serdecznym uśmiechem, biegiem ruszyła w stronę domu, by zatopić w średniowiecznej powieści.

Jak pewnie zauważyłyście postanowiłam przerzucić się na normalne dialogi. Pisanie imion było dla mnie dobre na początku - kiedy zaczynałam, kończyłam bodajże czwartą lub piątą klasę i nie miałam tak dużej wprawy w pisaniu, ale gdy zaczęłam pisać trzeciego bloga, przyzwyczaiłam się do tradycyjnej formy, więc od teraz będę używać jej we wszystkich opowiadań.

9 komentarzy:

  1. Jej wieści coś dodałaś już nie mogę się doczekać rozdziału zaczyna się ciekawie ❤ pozdrawiam ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu!!!
    Myślałam, że zapomniałaś o tym blogu!
    Rozdział zapowiada się bardzo interesująco ...
    Kusi wręcz.
    Nie wiem dlaczego i czy to trafne ale 3 część zapowiedzi kojarzy mi się z wyjazdem.
    Może nie tylko mnie.
    No więc cudo!
    Czegoś takiego bym nie wymyśliła!
    Jak ty to robisz?
    Jesteś robotem? Czarodziejem?
    Kocham ♥

    //Tami G.
    P.S. Gdybyś mogła w wolnym czasie to wpadła byś do mnie?
    http://kickinit-bo-to-wiecej-niz-przyjazn.blogspot.com
    http://kim-i-jack-moja-historia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się i przepraszam bo trochę sie gubie. uwierz mi jeśli czytam podobne blogi to piszą je zazwyczaj 20 parolatki. Masz ogromny talent i wiem że rozdziałem podbijesz serca większej ilości osób. Jeszcze raz przepraszam że nie moge sie rozpisać z wielu powodów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś czytałam twojego bloga potem przepadł mi jego adres i nie potrafiłam go znaleźć a tu takie zaskoczenie ma do nadrobienia kilkanaście rozdziałów
    ( Masz jeszcze konto na polyvore? )
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Asiaaa, nie wiem czy to akurat ty, ale mam nadzieję, że tak! Konto na polyvore kilka dni temu usunęłam, ponieważ od kilkunastu miesięcy i tak go nie używałam. Prowadzenie wszystkich blogów byłoby teoretycznie i praktycznie niemożliwe, więc musiałam z czegoś zrezygnować - i myślę, że wybrałam odpowiedniego bloga, bo nie wyobrażam sobie siebie bez moich opowiadań.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wwww!
    Skarbie ty doskonale wiesz co ja myślę o twoich blogach. Wymiatasz mała!!! ❤
    Piszesz przegenialnie. Kocham cię no!
    Niestety nie mam za dużo czasu ale wiedz, że twój blog jest wyjechany w kosmos! Wielbię!
    Czekam na rozdział! Weny słonko!
    Kocham! ❤

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy wpis

    http://xurl.pl/6jjl

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW! Super wystój! Szablon wprost idealny!

    OdpowiedzUsuń

Czytasz = komentuj