wtorek, 11 sierpnia 2015

preview.

Nie zamierzałam dodawać następnej zapowiedzi, ale czuję się winna. Mówię, że pracuje - i pracuje - mówię, że się staram - i się staram. Tylko to nie do końca przenosi się na czas publikacji rozdziału. A rozdział pięćdziesiąty będzie największą rzeczą z jaką, jak na razie, miałam do czynienia.
Nad każdym akapitem pracowałem od pół, do całej godziny. Czasami sięgało to nawet do dziewięćdziesięciu minut. Dotychczas udało mi się napisać dwadzieścia siedem akapitów. Sporo - owszem. Ale nie doszłam nawet do połowy.

- A co jeżeli to jej się nie uda? 
- Zostanie niewolnikiem, odbiorę jej wszelkie przywileje. Będzie pracować przy budowie piramid - słowa te wypłynęło z jego ust tak beztrosko, jakby tak nagła zmiana środowiska nie groziła jej rychłą śmiercią. - Jeśli nie masz już żadnych pytań, możesz wyjść.
Odwrócił się myśląc jedynie o tym, że po raz pierwszy w życiu sprzeciwi się poleceniu ojca. Nie darzył Kimberly dużą sympatią, lecz nie mógł pozwolić, by coś jej się stało. Dla niego było to tylko pozbawienie korony, dla niej była to bitwa z każdym promieniem słońca, z każdym gorącym ziarenkiem piasku i kamieniem. Postanowił. Nie zrobi nic. Przegra. I uratuje jej życie.

***

- Bez względu na to, jakie czekają mnie konsekwencję - ryzykowała. Bardziej niż podczas wykradzenia ofiary. Dlatego jej działanie miało większe szanse na powodzenie.
- Zabiją cię, nikt im nie przeszkodzi. Istnieją pewne granice, nie przekraczaj ich.
Kimberly obróciła się przez ramię unosząc jeden kącik ust do góry. Jeśli zrezygnuje sprowadzi zagładę na cały lud. Ona była tylko małą, nic nie znaczącą cząstką społeczeństwa. Jej śmierć niczego nie zmieni. Może nawet wyjść na lepsze. A o to właśnie chodzi, prawda?
- Bez względu na konsekwencje.

***

- "Nie puszczaj mnie, proszę" - chłopak wyprostował się zdumiony tym co właśnie usłyszał. Zdziwienie potęgował fakt, że Kimberly nie poruszyła wargami.
- Mówiłaś coś? - zapytał wracając do poprzedniej pozycji. Blondynka oderwała się od obserwowanego punktu i w odpowiedzi szybko pokręciła głową. Wtedy zrozumiał.
Jej blokada osłabła.

Rozdział składa się z pięciu różnych historii. Każda z nich dotyczy konkretnego okresu historycznego i odpowiadającemu mu miejscu na Ziemi. Pierwsza opowiada o walce między tym co dobre, a tym co słuszne. Druga mówi o poświęceniu i magii. Trzecia dotyczy bajkowego świata. Czwarta, przeciwności losu. Ostatnia natomiast, brutalnej rzeczywistości i cierpieniu.

Jeżeli spojlery, jakimi was obsypałam, nie wystarczą, nie wiem czy kiedyś będę w stanie pokazać jak bardzo mi przykro. Wiedzcie tylko, że z pierwszej części jestem bardzo dumna. Z następnej odrobinę mnie.

---

Korzystając z okazji, chciałabym poinformować o nowym-nieaktywnym na razie blogu. Jest to blog z odskoczniami, który potrzebuje z waszej strony drobnej pomocy. O szczegółach dowiecie się tutaj: http://thousands-words-thousands-stories.blogspot.com/2015/08/which-one.html
Bardzo proszę o poświęceniu parę sekund. Przepraszam za swoją zwłokę. I dziękuję za wasze wsparcie.

6 komentarzy:

  1. Świetne zapowiedzi i wiedz, że czekam na więcej. Porywasz skarbie, coraz więcej mojego serca ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. U lala ♥ Czekamy, czekamy, czekamy :) Tyle powinnaś wiedzieć. Poczekamy nawet rok jeżeli trzeba będzie. KOCHAMY!

    //Tami G.
    P.S. - Zapraszam do siebie ---> http://kim-i-jack-moja-historia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zapowiedź, zainteresowałaś mnie:)
    Czekam na rozdział! <3

    L x

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo! Kiedy nowy rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybacz ale w kontaktach , które na podałaś twój ask jest nieaktywny. Dlaczego?

    PS. Czekam na rozdział .

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz tylko czekamy na nowy rozdział! Tylko nie każ nam czekać miesiacami!

    OdpowiedzUsuń

Czytasz = komentuj