wtorek, 24 grudnia 2013

New boyfriend or old love? Part 2

Kim: Dlaczego mi nie powiedziałeś?
Jack: A jak byś zareagowała gdybyś usłyszała, że porwał cię gość, którego nie pamiętasz i który mówi cie, że byłaś w nim zakochana?
Kim: Czyli przyznajesz że mnie porwałeś?
Jack: Kim,to nie jest teraz ważne!
Kim: Dobra. pewnie uznałabym, że jesteś chory psychicznie! Zadowolony?
Jack: Bardzo.. - powiedział sztucznie się uśmiechając.
Kim: Jack.. ja przypomniała sobie ciebie, ale nic więcej nie pamiętam! A chyba nie będę oglądać wszystkich wspomnień.
Jack: Kilka musisz zobaczy! Pokazałem ci 4 najważniejsze.
Kim: Czemu te był najważniejsze?
Jack: Pierwsze wspomnienie
 miało ci pokazać, że byłaś szczęśliwa. Drugie wspomnienie pokazałem ci, żebyś zobaczyła.. żebyś zobaczyła jak byliśmy blisko. Ostatnie wspomnienie pokazało ci, że trudno jest wybrać między sercem rozumem. Dlatego nie zawsze wybiera się właściwie!
Jack: Ja nie, ale to wspomnienie tak!
Kim: No dobrze! - westchnęłam. - A trzecie wspomnienie?
Jack: P prostu lubię wspominać ten dzień - uśmiechnęłam się pod nosem.
Kim: O co wy się właściwie pobiliście?
Jack: Nie chcesz tego wiedzieć!
Kim: Właśnie, że chcę!
Jack: Ale.. o nie jest twoje wspomnienie, a nie mogę ci pokazywać nie twoich wspomnień!
Kim: To będzie twoje wspomnienie! Jack proszę.. od tego wspomnienia wszystko się zaczęło!
Jack: Jak to?
Kim: Gdybyście się wtedy nie pobili ja bym cię nie pocałowała i nigdy i zrozumiałbym, że kocham ciebie, nie Brody'ego!
Jack: Czyli przyznajesz, że nie kochasz Brody'ego?
Kim: Jack - zawołałam i uderzyłam chłopaka w ramię.
Jack: No co? Ty możesz, a ja nie?
Kim: Dokładnie! A teraz pokaż mi to wspomnienie!
Jack: Dobrze.. ale nie teraz. Teraz pokażę ci.... już wiem! Gotowa? - skinęłam głową i złapałam chłopaka za rękę. - Wiesz, że nie musisz mnie trzymać za rękę?
Kim: Przecież..
Jack: Wkręcałem cię... chciałem, żebyś była blisko! - podniosłam rękę, żeby wymierzyć kolejny cios, ale zamiast tego pocałowałam chłopaka w policzek. Brewer tylko się uśmiechnął i szybko przeniósł nas w kolejne wspomnienie.

Rudy: Uda ci się!
Jack: Wierzę w ciebie!
Jerry: Ludzie to tylko głupi pojedynek! Wejdzie na matę, zabiję przeciwnika i wróci! Robiła to już milion razy!
Kim: Jerry ja wce nie zabijam przeciwników!
Jerry: Ale jeżeli byłaby t dziewczyna Jack'a to byś ją zabiła!
Kim: Jack nie ma dziewczyny... prawda?
Jerry: Jeszcze nie!
Eddy: Ale kiedy w końcu zrozumie, że się w tobie zakochał.. 
Grace: Będziemy mieli nową parę!
Rudy: Przestańcie opowaidać jakieś niestworzone historie!
Jack/Kim: Dziękuję Rudy!
Rudy: Przecież Jack już dano zrozumiał,że zakochał się w Kim tylko boi się do tego przyznać, co jest głupie, bo byliby wspaniałą parą!
Kim: o ja chyba pójdę zabić przeciwniczkę! - powiedziała i weszła na matę.


Kim: Ja wcale nie zabijam swoich przeciwników! - zawołałam oburzona.
Jack: Chcesz wiedzieć jak ta walka się skończyła?
Kim: Nie dzięki! Nie chcę patrzeć na to jak moja przeciwniczka ląduje w szpitalu!
Jack: Jak chcesz.. nawet nie wiesz ile tracisz.
Kim: Nie ze mną te numery Jack! Teaz pokaż mi następne wspomnienie!
Jack: Już, już! Cierpiwości... czemu ciągle trzymasz mnie za rękę?
Kim: Jeśli nie chcesz to.. - zaczęłam puszczając rękę szatyna.
Jack: Nie, nie! Po prostu myślałem,że.. no wiesz, Brody..
Kim: Brody'ego tu nie ma! A.. gdybym mogła cofnąć czas wybrałabym ciebie.. ale wiem, że to i tak nic nie zmieni.
Jack: Może dla Brody'ego! la mnie to zmieni wszystko.
Kim: Dlaczego?
Jack: Bo dziewczyna, któą kocham naeszcie słucha serca! - delikatnie się zarumieniłam.
Kim: Mogę sama wybrać następne wspomnienie?
Jack: Jasne!  - już po chwili znaleźliśmy się w tunelu pełnym wspomnień. Długo szukałam aż w końcu w oddali zauważyłam wspomnienie, które było idealne..

Brewer siedział na ławce w parku z gitarą w ręku.  Obok niego siedziała Kim, która nad czymś się zastanawiała
Kim: No nie wiem, Jack!
Jack: Proszę..
Kim: To się nie uda!
Jack: Heej.. nie poddawaj się..
Kim: Ja wale się nie poddaje. Po prostu nikt jeszcze nie słyszał ja śpiewam i.. trochę się boję występować publicznie!
Jack: Przecież nie będziesz występować publicznie.
Jack: Kimmy.. ma pomysł! - powiedział i zaczął grać. - Kiedy będziesz gotowa, zacznij śpiewać..
 Kim: Udało się, naprawdę się udało! - zawołała przytulając przyjaciela. Po chwili nieco zmieszana odsunęła się od szatyna. Brewer nie mógł wydusić z siebie słowa. Był oczarowany głosem blondynki. W pewnej chwili zbliżył się do Kimberly. Byli tak blisko, że stykali się nosami.
Jack: Ślicznie śpiewasz.. - powiedział gładząc policzek Crawford. Żadne z nich nie mogło wytrzymać tej bliskości Kiedy mile się pocałować usłyszeli.. oklaski. Szybko się od siebie odsunęi.
Kim: Nikt miał mnie nie słyszeć!
Grace: Kim jak ty mogłaś ukrywać taki wspaniały głos?
Kim: Tak jak ty ukrywałaś, że zakochałaś się w Jerry'm..

Jack: Dlaczego akurat to wspomnienie?
Kim: No wiesz.. - szybko się odwróciłam i chciałam odejść, ale zapomniałam, że wciąż trzymamy się za ręce. Wpadłam na szatyna po czym oboje straciliśmy równowagę i wylądowaliśmy.. na innym wspomnieniu.
Jack: No więc..
Kim: Powinieneś się domyślić, idioto!
Jack: Ja wciąż czekam na odpowiedź! - gwałtownie wpiłam się w usta szayna.
Kim: Taka może być?
Jack: Na taką odpowiedź czekałem całe życie! - powiedział i złożył na moich ustach delikatny, a zarazem namiętny pocałunek.
Jack: A Brody?
Kim: Kto?
Jack: I za to cię lubię!
Kim: Dobra teraz chcę wiedzieć czemu wjechałeś.
Jack: Ja wcale nie wyjechałem.
Kim: Julia i Grace mówiły, że..
Jack: Wszyscy myśleli, że wyjechałem, ale ja cały czas byłem w Seaford. Cały czas byłem przy tobie.. chociaż nie moglem patrzeć na to jak ty i Brody.. no wiesz..nie umiałem bez ciebie żyć! A tak w ogóle to kiedyś obiecywałem, że nigdy cię nie opuszczę!
Kim: Serio?
Jack: Sama zobacz.. - powiedział i wskazał odpowiednie wspomnienie.

Jack i Kim siedzieli objęci na huśtawce i wpatrywali się w gwiazdy.

Kim: Jak myślisz, co oni teraz robią?

Jack: Nieważne. Ważne jest to, że jesteś tu ze mną!

Kim: Jack?

Jack: Tak?

Kim: Ty wiesz, że siedzimy teraz na huśtawce za moim domem?

Jack: Jasne, że wiem! Ale z tobą każda chwila jest magiczna!! - po tych słowach zarumieniłam się i pocałowałam chłopaka w policzek - Patrz, spadająca gwiazda! Pomyśl życzenie!

Kim: Jedyne czego chcę, to żebyś zawsze był przy mnie!

Jack: O to nie musisz się martwić. Ja cię nigdy nie opuszczę! - oczy mi się zaszkliły, a na twarzy pojawił się uśmiech.

Kim: Obiecujesz?

Jack: Obiecuję!

Kim: A ty?

Jack: Co ja?

Kim: Masz jakieś życzenie?

Jack: A wiesz, że nawet mam. - wstał i podał mi rękę. Złapałam ją po czym Jack przyciągnął mnie do siebie i objął mnie w talii, a ja zarzuciłam mu ręce na szyję.

Kim: Jakie?
Jack: Chcę, żeby ta chwila trwałą wiecznie!
Kim: Faktycznie.. a jeżeli mi to obiecałeś to ja nigdzie się stąd nie ruszam.
Jack: Właśnie mi przypomniałaś, że już czas!
Kim: Na co?
Jack: Jutro bierzesz ślub, więc..
Kim: Ale ja już wcale nie chcę tego ślubu!
Jack: Już ci mówiłem Kim.. możesz zmienić swoją decyzję, ale nie możesz jej cofnąć! Widziałem to wcześniej i widzę to teraz.. musisz iść.
Kim: Nie Jack! Nie chcę tam wracać! Chcę być z tobą! Drugi raz nie popełnię tego samego błędu! Nie zostawię cię tu!
Jack: Kim.. ja zawsze byłem i zawsze będę obok. Ale nie możemy być razem ani tutaj ani tam.
Kim: Dlaczego?! - spytałam, a po moim policzku spłynęła łza.
Jack: Twoje miejsce jest przy Brody'm. Wiem, że cię zdradza, ale niczego nie da się zmienić..
Kim: Jak to Brody mnie zdradza?
Jack:Powiedziałem zdradza?! A chciałem... nic nie wymyślę.
Kim: Brody naprawdę mnie zdradza? - nagle mnie olśniło. - To dlatego się wtedy pobiliście, tak?!
Jack: Nie chciałem co tego mówić.. wiedziałem, że..
Kim: Przez ciebie zmarnowałam z tym kretynem 5 najlepszych lat mojego życia! Mogłam być wtedy z tobą! Gdybyś naprawdę mnie kochał to byś mi powiedział.
Jack: Nie chciałem cię skrzywdzić!
Kim: Może wtedy byś mnie skrzywdził! Ale nie bolałoby to tak jak teraz!
Jack: Jednak c na nim zależy.. - wyszeptał.
Kim: Nie boli mnie to, że mnie zdradził! Boli mnie to, że mi nie powiedziałeś!
Jack: A c miałem zrobić?! Powiedzieć ci to i patrzeć jak płaczesz?! Nie znoszę na o patrzeć! I wybacz, ale naprawdę musisz już iść. Niedługo twój ślub.
Kim: Jack pomóż mi! Wiem, że nic nie da się zrobić, ale proszę.. pomóż mi!
Jack: Jeszcze nie jest za późno,żeby wszystko naprawić! - powiedział i zaczął... znikać?
Kim: Ale jak? Jak mam to naprawić?
Jack: Nie myśl Kim.. czuj! - odparł i rozpłynął się w powietrzu. Zostałam sama... nagle Brewer znowu się pojawił. - Zapomniałbym - powiedział i wcisnął mi w rękę naszyjnik w kształcie litery J. - Jeżeli nie będzie wiedziała co robić abo będzie potrzebować pomocy pomyśl o mnie.. pomogę ci. - powiedział i zniknął.. tym razem an dobre. W pewnej chwili wszystko zaczęło wirowa i tak jak chłopak rozpłynęło się w powietrzu.
Otworzyłąm oczy i gwałtownie się podniosłąm.
Kim: To był tylko sen! - odetchnęłam z ulgą. Otwarłam dłoń, która dotąd zaciśnięta była w pięść i zobaczyłam.. naszyjnik. - Dziękuję! - wyszeptałam patrząc w niebo..

***
Z każdym rozdziałem piszę coraz gorzej! Nie powinno być na odwrót? Ale dość o moim beznadziejnym blogu! Wesołych świąt, szczęśliwego Nowego Roku i dużo weny <33
MERRY CHRISTAMAS

12 komentarzy:

  1. Oj, przestań marudzić. Piszesz coraz lepiej. Wierz w siebie, a nie.
    Odskocznia . ... superowa.
    Nie mogę się doczekać następnej i rozdziału.
    <3 <3 Karcia 546>

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest super, tylko rób mniej dialogów, a więcej opisów! :D
    Kocham, pozdrawiam! <3
    Wesołych Świąt:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny :*
    Co ty dajesz?! Piszesz coraz lepiej!
    Kocham i czekam na nn :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny :D
    Tylko zgadzam się z Idą, dawaj więcej opisów :D
    Kocham i czekam na kolejną część ♥♥♥
    Wesołych Świąt <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się.. ale jeżeli wolicie więcej opisów to raczej nie spodoba wam się ostatni rozdział i epilog, bo to są same dialogi..

      Usuń
  5. Naprawdę udany rozdział! :3
    Podoba mi się pomysł ze wspomnieniami i magicznym Jackiem *o*
    Może nie jestem dokładnie obeznana w historii, ponieważ wiele mnie ominęło, ale uważam, że i tak jest niesamowita. Dodałabym trochę więcej opisów by bardziej zobrazować wspomnienia, ale i tak jest dobrze. Bardzo dobrze piszesz i kontynuuj to! Pozdrawiam A.Howard :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałabym! Wesołych Świąt! <3

      Usuń
    2. Tak właściwie to jest odskocznia.. ale dziękuję ;**

      Usuń
  6. Świetny! ♥
    Genialny ♥
    Niesamowity ♥
    Niezwykły ♥
    Kocham ♥
    Czekam na nn ♥
    Zapraszam do mnie:kim-jack-love-story.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Dopiero dzisiaj znalazłam twojego bloga. Jest cudowny. Piszesz coraz lepiej. Uwierz w siebie.
    Zapraszam do mnie : http://bestfriendforevertiniimechi123.blogspot.com/ . Pamiętaj uwierz w siebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie <3
    Takie inne i magiczne <3
    masz talent !
    kiedy następna odskocznia ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Poprawka: z każdym rozdziałem piszesz coraz lepsze i ciekawsze rozdziały :D czekam na nn ♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń

Czytasz = komentuj