piątek, 28 marca 2014

Rozdział 42


Grace szybkim krokiem zmierzyła ku sali muzycznej, gdzie miała spotkać się z panną Morgan, nauczycielką muzyki. Wiedziała, że już dawno powinna z nią porozmawiać, lecz po tym jak Jack i Kim zaczęli się spotykać, kompletnie wyleciało z jej głowy to co zrobiła, by ich połączyć.
Brunetka przekroczyła próg sali i ujrzała kobietę, która już na nią czekała.
Panna M: Zdecydowałaś już? - zapytał jak zwykle spokojnym i miłym tonem.
Grace: Jeszcze nie... nie sądziłam, że to stanie się tak szybko i nigdy nie przeczuwałam, że ktoś oprócz mnie i pani dowie się, że Kim śpiewa. Ale myślę, że powinnyśmy to zrobić.
Panna M: Kiedy im powiedzieć?
Parkins zaczęła zastanawiać się ile jej przyjaciółka będzie potrzebowała czasu, żeby zdążyła się przygotować. Wiedziała, że zanim omówią każdy szczegół i rozpoczną pracę minie kilka miesięcy.
Grace: Po świętach - odparła pewnie. - Wtedy będzie odpowiedni moment...

***

Kim, Jack, Grace, Jerry, Eddie, Milton i Julia zastanawiali się jak spędzą tegoroczne Halloween. Impreza u Donny odpada, nie chcieli też zbierać słodyczy. Pozostała jedna jedyna opcja.. impreza u Stelli, dziewczyny, która od lat kocha się w Brewerze. Ta opcja również odpada, ponieważ Kimberly nie wytrzymałaby całego wieczoru w towarzystwie szatynki klejącej się do jej chłopaka.
Grace: Kim no proszę cię..
Kim: Nie! Już wolę iść do Donny.
Przyjaciele westchnęli. Wiedzieli, że blondynka jest uparta, lecz teraz przechodziła samą siebie. Nawet Jack nie był w stanie przekonać dziewczyny.
Eddie: Dobra, idziemy do Donny.
Kim: Co?! Nie! - pisnęła. - Wiecie co? Może zrobimy własną imprezę? - spytała z nadzieją.
Julia: Kim, nie zdążymy! Halloween jest już jutro.. a tak poza tym to wszyscy będą albo u Donny albo u Stelli.
Green miała rację. Zaraz po Donnie, Lindsay i bandzie Wasabiego Stella była najbardziej popularną dziewczyną w szkole.
Jerry: Dlaczego nie chcesz tam iść? - spytał głupkowato.
Kim: Mam swoje powody - odparła zgryźliwie. Nie chciała nikomu mówić, że jest zazdrosna o szatyna. Podejrzewała jednak, że przyjaciele się tego domyślają.
Jack: Kim przecież wiesz, że kocham tylko ciebie... - wyszeptał jej do ucha czule całując w czoło. W oczach Jerry'ego, Grace, Miltona, Julie i Eddie'go zakręciła się łza. Widok obejmującej się pary był naprawdę wzruszający. - Nie musisz być zazdrosna - powiedział delikatnie się uśmiechając. Kimberly lekko trzepnęła chłopaka w ramię szeroko się uśmiechając.
 Kim: No dobrze. Chodźmy do Stelli - westchnęła wstając.
Milton: Alleluja! - krzyknął podnosząc się. - No co? - zapytał zmieszany. - Ja też czasami lubię się zabawić.
Przyjaciele spojrzeli na niego podejrzliwym wzrokiem.
Julia: Ok, kim jesteś i co zrobiłeś z Miltonem? - reszta tylko jej przytaknęła.
Milton: No co się tak gapicie? - spytał ignorując słowa dziewczyny. - Idziemy szukać przebrań! - zawołał wypychając przyjaciół za drzwi dojo...

***

Wszyscy znaleźli sobie idealne przebrania. Wszyscy z wyjątkiem Kim. Crawford chciała, żeby tegoroczne Halloween było inne niż pozostałe, dlatego chciała, żeby jej przebranie było wyjątkowe.
Parkins pokazywała przyjaciółce wiele ciekawych i zabawnych przebrań, jednak blondynka nie mogła się na nic zdecydować. Kiedy zaczęło się ściemniać Grace i Julia uznały, że najwyższy czas zbierać się do domu. (dziewczyny i chłopacy szukali przebrań osobno) Niezadowolona Kimberly ruszyła w stronę swojej posiadłości. Czasami denerwowało ją to, że cała jej paczka oprócz niej i Jack'a mieszka na początku miasta. Gdy tylko weszła do swojego domu, udała się do swojego pokoju i rzuciła się na łóżku.
Kim: To były najgorsze zakupy w całym moim życiu... - westchnęła zamykając oczy zmęczona po ciężkim dniu prób znalezienia odpowiedniego stroju.
W tym czasie Jack chował idealnie przebranie dla blondynki pod swoim łóżkiem. Od Grace i Julie wiedział, że Kimberly nic nie znalazła, więc sam postanowił poszukać czegoś dla dziewczyny.
Jack: Na pewno ci się spodoba.. - szepnął kładąc się na łóżku. Po raz kolejny wyobraził sobie Kimberly w stroju wybranym przez niego, po czym zasnął z wielkim uśmiechem na ustach..

***

Następnego dnia w szkole Jerry, Milton i Eddie opowiadali dziewczynom o genialnych przebraniach jakie dla siebie znaleźli. Znudzona Crawford ucieszyła się na widok szatyna wchodzącego do budynku. Wysłała mu proszące spojrzenie i cierpliwie czekała na reakcję Brewera. Chłopak szybko zorientował się o co chodzi blondynce. Podszedł do dziewczyny i odciągnął ją na bok rzucając zwykłe "Pożyczam ją na chwilę". Parkins i Green wysłały jemu i przyjaciółce mordercze spojrzenia. W tej chwili żałowały tego, że ich chłopacy są.. tacy.
Kim: Dzięki. Jeszcze chwila z nimi i bym nie wytrzymała.. co? - spytała, gdy zauważyła szeroki uśmiech na twarzy szatyna.
Jack: Mam coś dla ciebie... - odparł tajemniczo.
Kim: Jeśli to nie idealne przebranie na Halloween to lepiej mi tego nie pokazuj.
Jack: Ale to jest idealne przebranie na Halloween - powiedział wyciągając zza pleców dość sporo pudełko. Blondynka niepewnie przyjęła prezent chłopaka i ostrożnie zerknęła na strój. Okazało się, że Brewer wybrał dla niej przebranie księżniczki. Normalnie Kim by go zabiła, ale sukienka znajdująca się w pudełka była tak piękna, że.. nie mogła się gniewać na szatyna.
Kim: Dziękuję, jest piękna! - zawołała rzucając się na Jack'a.
Jerry: Ej kochasie, nie chcę wam przeszkadzać, ale matma właśnie się zaczęła.
Crawford słysząc te słowa niechętnie odsunęła się od Jack'a, lecz zanim odeszła szybko pocałowała go w policzek.
Jack: A gdzie Grace i Julia? - zapytał zdziwiony nieobecnością przyjaciółek.
Jerry: Nie mam pojęcia. Najpierw Grace mnie pocałowała, a potem.. już jej nie było.
Milton: Julia zrobiła dokładnie to samo! To chyba trochę podejrzane...
Eddie: Czy wy na serio nie zauważyliście, że zrobiły to, żeby odwrócić waszą uwagę i uciec?
Jerry: Czemu miałyby..? - zapytał jak zwykle nic nie rozumiejąc. Jedyną różnicą było to, że nie był jedyny.
Jack: To są dziewczyny, Jerry. Ich nie zrozumiesz..
Milton: Uważaj na słowa Jack. Kiedy ostatnio to powiedziałem, musiałem na kolanach błagać Julie o wybaczenie...

***

Nadszedł wieczór. Dzieci wyszły na ulicę Seaford w poszukiwaniu słodyczy. Ich przebrania zachwycały dorosłych, którzy starali się umilić wszystkim dzisiejszy wieczór. Nie zapomnieli udekrować swoich mieszkań. Każdy dom był podziwiany przez małolatów przechadzających się w ciemności. Jeden budynek był jednak szczególnie oblegany. Był to dom Crawfordów. Jak co roku w jego stronę zmierzały wielkie grupy dzieci. Jedna osoba, jednak się wyróżniała.. Wysoka brunetka przebrana za wiedźmę szła w kierunku posiadłości swojej najlepszej przyjaciółki, strasząc prz tym bezbronne dzieci.
Grace: Teraz wiem jak czuje się Donna.. - mruknęła zirytowana, gdy kolejny raz usłyszała donośny krzyk. Starając się zachować spokój zapukała do drzwi. Otworzyła jej śliczna blondynka w jeszcze śliczniejsze sukience. Wyglądała mniej więcej tak.
Grace: Wow Kim, gdzie ty to znalazłaś? - zapytała mierząc wzrokiem strój Crawford.
Kim: Dostałam.. nie sądziłam, że Jack ma taki dobry gust.
Jack: Słyszałem to! - krzyknął z salonu. Przyjaciółki cicho zachichotały.
Grace: Dobra księżniczko, wołaj swojego rycerza i spadamy na imprezę..



Miał być dłuższy, ale jest taki.. dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Chciałam szybciej dodać rozdział i trochę mi się spieszyło... i nie chciało. Dlatego to co działo się na imprezie będzie w następnym. 
Niedługo egzamin, a po egzaminie postaram się nadrobić zaległości^^ To znaczy, że rozdziały (powinny) pojawiać się częściej. Kocham
 

6 komentarzy:

  1. Rozdział super :*
    Co prawda krótki, ale dobry.
    Czekam na nn^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :D
    Ja się dziwię, że Kim zgodziła się na róż o.O
    Tak. Za krótki...
    Powodzenia na teście!
    Czekam na nn ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Woooow!!! Super :*
    Hihihi Kim w przebraniu księżniczki hihihi <3
    mi się długość podoba ^^
    powodzenia na egzaminach :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra księżniczko, wołaj swojego rycerza i spadamy na imprezę..- ale tekst chyba to sobie zapisze ;)
    Rozdział cudny <3 czekam na next ;)
    Twoja Ann ;***

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział ok
    Dzięki za wykorzystanie mojego projektu<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział jest very good :D
    Kim księżniczka :D no no xD do niej ten strój pasuje ^^
    kocham i czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń

Czytasz = komentuj