Gielespie nie mógł uwierzyć w słowa przyjaciela. Jego osłupienie nie trwało długo..
Rudy: Nie! Nie zwalniasz mnie!
Phil: Nie?
Rudy: Nie.. bo ja odchodzę! - zawołała wybiegając z lokalu. Po chwili jednak wrócił, żeby zabrać telefon, który zostawił na ladzie.
Mężczyzna nacisnął klamkę, lecz po raz kolejny zawrócił. Wszedł do kuchni i zabrał stamtąd swoje rzeczy. Falafel cierpliwie czekał aż Rudy opróżni szafkę. Gdy uznał, że trwa to za długo zawołał Tootsie i udzielił jej konkretnych instrukcji. Koza podeszła do 30-latka i jednym zwinnym ruchem wykopała go z restauracji.
Phil: I nie wracaj!
Kiedy Rudy wylądował na ziemi, z kieszeni wypadł mu telefon. Komórka mężczyzny rozpadła się na milion kawałeczków. Gielespie pozbierał resztki telefonu i z wysoko podniesioną poszedł do domu..
***
Słowa Krupnicka wstrząsnęły przyjaciółmi. Wiedzieli, że Ty potrafi być nieobliczalny, szczególnie jeśli ktoś go rozzłości.
Brewer wyciągnął telefon i wybrał numer Gielespiego.
Jack: Nie odbiera..
Kim: Ja spróbuje - powiedziała dzwoniąc do przyjaciela. - Sekretarka..
Zmartwieni i zrezygnowani rozeszli do domów. Nie było innego wyjścia. Musieli ostrzec Rudy'ego osobiście. Ale nie dzisiaj..
***
Kimberly leżała w łóżku rozmyślając o tym wszystkim. Po jej głowie chodziło tylko jedno pytanie. "Dlaczego zawsze kiedy już jest dobrze wszystko zaczyna się walić?"
Z jej twarzy zniknął smutek. Jego miejsce zajęła determinacja i stanowczość.
Kim: To ci się nie uda Ty! Nie pozwolę na to..
Jack, Milton, Jerry, Eddie i Grace wypowiedzieli dokładnie te same słowa. Nie ważne co wymyślił Ty. Kiedy połączą siły nic nie jest w stanie ich zatrzymać..
***
Falafel żałował swojej decyzji. Może potraktował Rudy'ego za ostro? W końcu to jego przyjaciel..
Minął jeden dzień, a Phil już przekonał się, że Gielespie miał rację. Odkąd Rudy przestał pracować w knajpce, mężczyzna musiał radzić sobie sam i.. nie dawał rady. Dopiero teraz zauważył, że jak jego przyjaciel ciężko pracował.
Falafel rozmawiał z Tootsie i cały czas zadawał jej to samo pytanie.
Phil: Powinienem go znowu zatrudnić?
Mężczyzna zaczynał się niecierpliwić, a koza w dalszym ciągu nie chciała mu odpowiedzieć.
Phil nie wiedział co ma robić. Nigdy sam nie podejmował ważnych decyzji, aż do wczoraj.
Teraz wiedział, że nie można działać pod wpływem chwili. Tak bardzo chciał cofnąć czas. Nie mógł tego zrobić, lecz mógł z powrotem go przyjąć. Na pewno już dawno by to zrobił gdyby nie to, że jednej rzeczy nie był do końca pewny. Czy kiedy zaoferuje Rudy'emu powrót, Gielespie się na to zgodzi..
***
Była sobota. Kim na jakiś czas odpuściła sobie dorywcze parce. Teraz ważny był Rudy, nie dojo. Nie wiedziała, że rezygnując z jednego zmieni wszystko. Całkiem tego nieświadoma zadzwoniła po Grace i razem z nią poszła po resztę paczki. Wspólnie udali się pod dom Rudy'ego.
Eddie: Ale co my mu właściwie powiemy?
Jerry: Że Ty'owi odwala i chce się na nim zemścić.. - powiedział wzruszając ramionami.
Przyjaciele właśnie przechodzili obok dojo, kiedy zobaczyli coś dziwnego. Teraz wiedzieli na czym polegała zemsta senseia. Nie mieli już czasu, żeby ostrzec Rudy'ego. Było za późno..
♥♥♥
Tym razem nie będę narzekać na rozdział. Zamiast tego pokażę wam zdjęcie. Nie jest nowe, ale..
Olivia odwiedza Leo <3
Jak pewnie widzicie zdjęcie jest zrobione na planie Kickin' It. Nie chce nic sugerować, ale myślę, że Olivia nie teraz, ale może później wróci.. Czytałam na stronie, że to jeszcze nie koniec Kim Crawford. Nie jest to potwierdzone, być może to tylko moje wymysły, ale piszą tam, że najprawdopodobniej Liv wróci do Kickin' It w połowie sezonu..
Jeszcze raz mówię: To moje przypuszczenia i niczego nie jestem pewna.
PS. Dziękuję za tyle wyświetleń!! Jesteście cudowne :**
***
Słowa Krupnicka wstrząsnęły przyjaciółmi. Wiedzieli, że Ty potrafi być nieobliczalny, szczególnie jeśli ktoś go rozzłości.
Brewer wyciągnął telefon i wybrał numer Gielespiego.
Jack: Nie odbiera..
Kim: Ja spróbuje - powiedziała dzwoniąc do przyjaciela. - Sekretarka..
Zmartwieni i zrezygnowani rozeszli do domów. Nie było innego wyjścia. Musieli ostrzec Rudy'ego osobiście. Ale nie dzisiaj..
***
Kimberly leżała w łóżku rozmyślając o tym wszystkim. Po jej głowie chodziło tylko jedno pytanie. "Dlaczego zawsze kiedy już jest dobrze wszystko zaczyna się walić?"
Z jej twarzy zniknął smutek. Jego miejsce zajęła determinacja i stanowczość.
Kim: To ci się nie uda Ty! Nie pozwolę na to..
Jack, Milton, Jerry, Eddie i Grace wypowiedzieli dokładnie te same słowa. Nie ważne co wymyślił Ty. Kiedy połączą siły nic nie jest w stanie ich zatrzymać..
***
Falafel żałował swojej decyzji. Może potraktował Rudy'ego za ostro? W końcu to jego przyjaciel..
Minął jeden dzień, a Phil już przekonał się, że Gielespie miał rację. Odkąd Rudy przestał pracować w knajpce, mężczyzna musiał radzić sobie sam i.. nie dawał rady. Dopiero teraz zauważył, że jak jego przyjaciel ciężko pracował.
Falafel rozmawiał z Tootsie i cały czas zadawał jej to samo pytanie.
Phil: Powinienem go znowu zatrudnić?
Mężczyzna zaczynał się niecierpliwić, a koza w dalszym ciągu nie chciała mu odpowiedzieć.
Phil nie wiedział co ma robić. Nigdy sam nie podejmował ważnych decyzji, aż do wczoraj.
Teraz wiedział, że nie można działać pod wpływem chwili. Tak bardzo chciał cofnąć czas. Nie mógł tego zrobić, lecz mógł z powrotem go przyjąć. Na pewno już dawno by to zrobił gdyby nie to, że jednej rzeczy nie był do końca pewny. Czy kiedy zaoferuje Rudy'emu powrót, Gielespie się na to zgodzi..
***
Była sobota. Kim na jakiś czas odpuściła sobie dorywcze parce. Teraz ważny był Rudy, nie dojo. Nie wiedziała, że rezygnując z jednego zmieni wszystko. Całkiem tego nieświadoma zadzwoniła po Grace i razem z nią poszła po resztę paczki. Wspólnie udali się pod dom Rudy'ego.
Eddie: Ale co my mu właściwie powiemy?
Jerry: Że Ty'owi odwala i chce się na nim zemścić.. - powiedział wzruszając ramionami.
Przyjaciele właśnie przechodzili obok dojo, kiedy zobaczyli coś dziwnego. Teraz wiedzieli na czym polegała zemsta senseia. Nie mieli już czasu, żeby ostrzec Rudy'ego. Było za późno..
♥♥♥
Tym razem nie będę narzekać na rozdział. Zamiast tego pokażę wam zdjęcie. Nie jest nowe, ale..
Olivia odwiedza Leo <3
Jak pewnie widzicie zdjęcie jest zrobione na planie Kickin' It. Nie chce nic sugerować, ale myślę, że Olivia nie teraz, ale może później wróci.. Czytałam na stronie, że to jeszcze nie koniec Kim Crawford. Nie jest to potwierdzone, być może to tylko moje wymysły, ale piszą tam, że najprawdopodobniej Liv wróci do Kickin' It w połowie sezonu..
Jeszcze raz mówię: To moje przypuszczenia i niczego nie jestem pewna.
PS. Dziękuję za tyle wyświetleń!! Jesteście cudowne :**

Rozdział świetny! :)
OdpowiedzUsuńCzekam na nn! ;)
Rozdział cudowny
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa co wymyśli TY
Nie mogę doczekać się 4 sezonu Kickin'it
Ile bym dała żeby Kim wróciła do serialu.
KIm+jaCK=Kick in it (Kick jest w tym)
Nawet nazwa serialu mówi że jest Kick.
Cudowny <3
OdpowiedzUsuńCo takiego zrobił TY? Hmm?
Nie dobrze... Nie dobrze...
Gdyby wróciła byłoby super :)
Czekam na nn ^^
Super rozdział:*
OdpowiedzUsuńCo zrobił Ty?
Czekam na nn^^
Boski rozdział <3
OdpowiedzUsuńCo zrobił Ty? Czemu jest już za późno? :o
Czekam na nn :*
Ps. Zapraszam do sb, właśnie pojawił się nowy rozdział ;)
http://i-will-wait-no-matter-how-long.blogspot.com/
Boskie! <3
OdpowiedzUsuńKocham i czekam na nn;**
Super dodawaj next <3
OdpowiedzUsuńi zapraszam do mnie :D
Ona musi wrócić! :D
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział :*
Czekam na nn ♥
Boski :-P sorka ze teraz dopiero pisze koma ale nie mialam czasu. Czm za pozno ? Bez Liv nie ma ''z kopyta''.
OdpowiedzUsuń