wtorek, 6 sierpnia 2013

Rozdział 4

Rozdział 4

Otrząsnęłam się po tym co zobaczyłam przed dojo. Milton i Julia trzymają się za ręce. To takie słodkie ♥
Kim: Popatrzcie!! - powiedziałam i wskazałam na naszą parę naukowców. - Jack odwaliliśmy kawał dobrej roboty!!
Jack: Zgadzam się!
Grace: Miłość jest piękna ♥ - No pięknie ODLECIAŁA. Pewnie rozmarzyła się o Martinezie. Oni są dla siebie stworzeni.
Kim: Ziemia do Grace!! - mówiłam i machałam jej ręką przed twarzą. Zwróciłam się do Jack'a - Zawołaj Jerry'ego!
Jack: Już! Jerry chodź tu!!
Jerry: Whoo! Grace odleciała... I co ja mam z tym zrobić??
Kim: Weź ją na ręce i zanieś do dojo.
Jerry: A Jack nie może tego zrobić?
Kim: Nie, bo..bo...bo nas tu nie ma. - Wzięłam Brewera za rękę i szybko pobiegłam do dojo.
Jack: Serio? Nie mogłaś wymyślić czegoś lepszego??
Kim: Nie, nie mogłam!! A teraz cicho i patrz!

Oczami Jerry'ego :)

Kim: Nie, bo..bo...bo nas tu nie ma.
Wzięła Jack'a za rękę i pobiegła do dojo. Taak!! To w sumie ma sens! Ostrożnie podniosłem Grace i zaniosłem ją do budynku.

♥ Oczkami Kim ♥

Dobra podniósł ją. Oni tak słodko wyglądają. Jerry wszedł do dojo i postawił Grace. Ta momentalnie się obudziła. W tej chwili usłyszałam głos Rudy'ego.
Rudy: No dzieciaki idźcie się przebrać.
Kim: Rudy, poczekaj! Grace chciała ci coś powiedzieć.
Grace: Chciałabym się zapisać.
Rudy: Świetnie, a więc Grace, witaj w naszym dojo!!
Wszyscy udaliśmy się do szatni. Kiedy wróciliśmy Rudy przydzielił nam pary. Miałam walczyć z Eddy'm. Dziwne zazwyczaj walczyłam z Jack'iem, ale nie ważne. Weszliśmy na matę, a Eddy zaczął coś odwalać.
Eddy: Chwila telefon mi dzwoni. Dlaczego tylko mnie się to zdarza??
Jack: To znaczy, że tylko rozmawiasz z portfelem?
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
Rudy: Dobrze wróćmy do treningu. Może niech Milton walczy z Eddy'm.
Eddy: Dziękuję!! - powiedział i... zaczął całować jego stopy?? Fuu!
Reszta treningu minęła jak zawsze tzn. wygłupy + sparingi. Dobra teraz w planach zakupy z Grace :) Już miałyśmy wychodzić, kiedy zatrzymał nas Milton.
Milton: Kim, Grace zaczekajcie!!
Grace: O co chodzi Milton?
Milton: No bo za tydzień jest moja rocznica z July. Pomomżecie mi ją przygotować?
Kim: Pewnie!! A właśnie Milton przenocujesz dzisiaj u mnie z Julią??
Milton: Pewnie.
Odwróciłyśmy się z zamiarem odejścia, ale tym razem zatrzymał nas Eddy.
Kim: Co się stało?? - spytałam trochę znudzonym głosem.
Eddy: Chcę, żebyście mi pomógły.
Grace: Tego się domyśliłyśmy. Mów w czym problem Eddy!!
Doradziłyśmy Eddy'emu z nadzieją, że w końcu będziemy mogły pójść na upragnione zakupy jednak się myliłyśmy. Ktoś znowu musiał nam przeszkodzić. Tym razem był to Jack.
Jack: Hej Kim mo..- Nie wytrzymałam i mu przerwałam. Byłam naprawdę wkurzona.
Kim: Co, Jack?! Co?! Dlaczego nie możemy iść na zakupy jak normalne nastolatki?!?!!
Jack: Wyluzuj się Kimberly- co było dziwne nie wkurzyłam się na dźwięk mojego pełnego imienia. - chciałem się tylko zapytać czy cię odprowadzić, ale skoro idziecie na zakupy to..- Tym razem przerwała mu Grace.
Grace: Czekaj!! - Odciągnęła mnie na bok i powiedziała - On nam się przyda.
Kim: Do czego?
Grace: Może nam np. nosić torby.
Kim: W sumie to masz rację. Ja wezmę Jack'a, a ty bierz Jerry'ego.
Grace: Jasne!!
Jak zaplanowałyśmy tak postanowiłyśmy zrobić. Jest tylko jeden problem, chłopcy nie znoszą zakupów. No nic, podeszłam do Jack'a i z miną szczeniaczka zapytałam.
Kim: Jack poszedłbyś z nami na zakupy.
Jack: No nie wiem!
Kim: No proszę. Dla mnie?
Jack: Zgoda pójdę z wami na te zakupy. - westchnął
Kim: Dziękuję - przytuliłam go, a potem pocałowałam w policzek. Delikatnie się zarumieniłam i odsunęłam od niego - To może już chodźmy?? - spytałam zawstydzona.
Jack: Taak, lepiej już chodźmy!!

Oczami Miltona

Wyszedłem z szatni ( po rozmowie z Kim i Grace poszedł się przebrać ) i już chciałem wyjść z dojo, kiedy zobaczyłem coś zaskakującego. Orzesz ja cię kręcę!! Kim pocałowała Jack'a w policzek. Tak, to początek wielkiej miłości. Chciałbym im jakoś pomóc.
Rudy: Co się stało Milton?
Milton: Nie nic - i jak najszybciej się dało opuściłem dojo.

Kimi =D

Byliśmy w drodze do mojego ulubionego butiku. Ciekawe jak Grace namówiła Jerry'ego, żeby poszedł z nami. Pewnie po prostu się spytała, a on się zgodził. On poszedłby za nią na koniec świata. To takie słodkie. Tak samo jak sukienka, którą zobaczyłam na wystawię. Szybko wzięłam Jack'a za rękę i popędziłam do sklepu.
Jack: Czemu się tak spieszysz??
Kim: Muszę przymierzyć tą sukienkę. - powiedziałam i wskazałam na moją zdobycz.
Jack: Tylko tą?? - spytał z nadzieją.
Kim: Chciałbyś!!
Jack: Ohh - westchnął z rezygnacją w głosie.
Weszłam do przymierzalni z sukienką. Nie przeglądałam się w lustrze. Najpierw chciałam poznać opinię innych. Kiedy wyszłam zobaczyłam coś naprawdę śmiesznego
***********************************************************************************
Wybaczcie mi, że opuściłam połowę rozdziału, ale musiałam się spieszyć. Ten rozdział nie jest najgorszy. Tak myślę ;)

14 komentarzy:

  1. Rozdział Wspaniały<3
    Ciekawe co takiego śmiesznego zobaczyła Kim?
    Z niecierpliwością czekam na next;****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny jutro :)
      Co Kim zobaczyła, tajemnica :P

      Usuń
  2. Cudny rozdział!!!!!!!!! <3
    Love, love Love!! <3
    Czekam na kolejny!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział świetny<3
    Nie mam pojęcia co Kim zobaczyła śmiesznego;)
    Kiedy next?
    A tak w ogóle to wpadaj do mnie;D Jest nowy rozdział:
    http://youarethebestcureforallevil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <33
      Nie wiesz, ale się dowiesz =D
      Next jużjutro, ale od razu mówię tylko jeden :(

      Usuń
  4. Cudowny !
    Co Kim zobaczyła ? Może Jerry'ego w sukience ?
    Rozbawiłaś mnie tym rozdziałem, a najbardziej sceną z Eddiem i portfelem <3 Uwielbiam ją ;D
    Co wymyśli Milton ?
    Czekam na kolejny rozdział <3
    Kiedy będzie ?
    Mam nadzieję, że dzisiaj ;>
    Kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie kochana limit na dzisiaj się wyczerpał.
      Co do Jerry'ego jesteś blisko. Nie chcę nic zdradzać, ale nie mogę się powstrzymać. Jerry będzie w sukience,ale nie na początku i nie jestem pewna czy w tym rozdziale :)
      Kolejny? Jutro! Rozdziały będę się starała dodawać codziennie, ale mam dopiero 17. A siedemnasty jest okropny :(

      Usuń
  5. Cześć jestem Violetta. Chciałabym cię zaprosić na mojego bloga abyś go oceniła i skomentowała. Występują m.in.:
    Selena Gomez-główna bohaterka
    Justin Bieber-głorny bohater
    Miley Cyrus
    Demi Lovato
    Jack Anderson (Leo Howard)
    Jerry Martinez
    Kim Crauford (Oliwia Holt)
    Emma Waston
    Joe Jonas
    Isabella Swan (Kristen Stewart)
    I inni.
    Chciałabym abyś skomentowała chociaż jeden rozdział i powiedziała co o tym myślisz.
    Ps. Kocham tego bloga i dodaje do ulubionych

    OdpowiedzUsuń
  6. Boskie !!!
    ożesz ja cię kręcę <3
    Rozdział jest rewelacyjny !!!
    hehe ... Ciekawe kiedy będzsiemy miec Jece'a i Kick'a <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki ♥
      Jack i Kim będą nie martw się!! :) Ale na prawdziwego kick'a oj to sobie poczekacie.

      Usuń
  7. Uwielbiam twoje opowiadanie.
    Jest BOSKIE!! ♥
    Rozdział świetny jak zawsze

    OdpowiedzUsuń

Czytasz = komentuj