Rozdział 9
Nagle Jack dostał w głowę popcornem!! Na co zaczęłam się histerycznie śmiać!!!Jack: Dobrze Kimberly, doigrałaś się!!!
Kim: Przegiąłeś! - krzyknęłam i rzuciłam się na niego. On tylko się zaśmiał i mnie złapał. Wyszedł z budynku trzymając mnie na rękach.
Kim: Puszczaj mnie Brewer!
Jack: Się robi!
Puścił mnie, a ja wylądowałam w fontannie. Już wiem!! On doskonale wie, że ja nigdy nie płacze. Teraz będę udawać, jeżeli jest dobrym przyjacielem spróbuje mnie wyciągnąć, a wtedy wyląduje w wodzie.
Kim: Zniszczyłeś moją sukienkę!! -mówiłam udając, że płacze.
Jack: Ja.. ja przepraszam. Chodź!! - powiedział i wyciągnął rękę. Złapałam ją, i wciągnęłam go do fontanny.
Jack: Ale ty.. co.. jak??
Kim: Serio myślałeś, że płaczę po jakiś ciuchach? Jestem dobrą aktorką! - uśmiechnęłam się.
Jack: Właśnie widzę.
Zaczęliśmy chlapać się wodą , zupełnie jak małe dzieci.
U Grace
Pocałowaliśmy się!!! To niesamowite!!
Jestem pewna, że Jack i Kim to zaplanowali. Właśnie gdzie oni są? Szukałam ich wzrokiem po sali, aż w końcu zobaczyłam jak Brewer wynosi Crawford z sali. Oni są wspaniali. Zeswatali pół Seaford. Dosłownie! Trzeba im się odpłacić. Pomogli nam, my pomożemy im!!
Jerry: Grace pójdziesz ze mną na randkę?
Grace: Tak!
Jerry: Tak?? - spytał niedowierzając.
Grace: Tak!!! - potwierdziłam
Jerry: Tak!! - wstał, zaczął tańczyć i krzyczał: Whoo! Dziewczyna moich marzeń umówiła się ze mną! - czy on nie jest uroczy?
Ochroniarz: To wspaniale! A teraz wynocha i nie zakłócać seansu.
Martinez złapał mnie za rękę i wyszliśmy z kina.
Jerry: Grace, popatrz Jack i Kim się znaleźli.
Grace: Gdzie oni są??
Jerry: Jak to gdzie?! W fontannie - powiedział jakby to była oczywista oczywistość.
Grace: W fontannie?! Ale po co??
Jerry: Mnie się pytasz? Oni są nieźle stuknięci!!!
Grace: Ej to nasi przyjaciele! Ale fakt oni są nieźle stuknięci.
Jerry: Idziemy do nich?
Grace: Niech ci będzie!!
W fontannie ( Kim ) :D
Spokojnie się chlapaliśmy aż tu nagle ktoś zasłonił mi oczy.
Kim/Jack: Ha ha bardzo śmieszne Jack/Kim. - powiedzieliśmy równocześnie. - Ale ja jestem tutaj!
Błądziłam rękami szukając Brewera. On chyba wpadł na ten sam pomysł, bo w pewnej chwili dotknęliśmy swoich dłoni. Zarumieniłam się, ponieważ żadne z nas nie cofnęło ręki. Wręcz przeciwnie, zacieśniliśmy uścisk ( jeśli można tak powiedzieć :P )
Kim: Chwila, jeśli to nie ty, to kto?
Grace: Niespodzianka!! - Grace mówiąc to odsłoniła mi oczy. To samo zrobił Jerry z Jack'iem.
Jerry: Whoo! Stary wy trzymacie się za ręce. - Na te słowa puściliśmy swoje dłonie.
Wymieniliśmy porozumiewawcze spojrzenie. Już po chwili Grace i Jerry znajdowali się w fontannie.
Jerry: Yo, stary niefajnie!!! Bardzo niefajnie!!
Grace: Odstawiłaś mnie tak po to, żeby teraz zniszczyć mi ubranie??
Kim: Grace?
Grace: Co?? - Okeeey trochę się wkurzyła.
Kim: Ty wiesz, że to moja sukienka, tak??
Grace: Faktycznie!
Zrobiła się cała czerwona i spuściła głowę.
Jack: Kim ty to wiesz jak kogoś zawstydzić.
Kim: Uczę się od najlepszych!
Jack: Serio?! Od kogo??
Kim: Od ciebie, pacanie!!
Grace: I kto tu jest nieogarnięty Jack.
Jack: Jerry!!
Grace: Mówiłam o tobie kretynie!!!
Kim: Grace nikt NIGDY nie będzie bardziej nieogarnięty niż Jerry.
Jerry: Ej to nieprawda.
Jack: Zdajesz sobie sprawę, że masz na sobie spodnie w kucyki.
Jerry: To nie są kucyki. To jednorożce! I stary nie rób obciachu przy tej pięknej damie. ( Grace )
Grace: Może byśmy już stąd poszli!!
Kim/Jack/Jerry: Czemu?
Grace: Cyba widzicie, że jesteśmy w galerii, siedzimy w fontannie i ludzie się na nas gapią!!!!!
Kim: Racja! - powiedziałam zmieszana.
Jerry: No i co? Jerry codziennie o tej porze zażywa orzeźwiającej kąpieli w fontannie.
Jack: Wiem czemu go kochasz!
Tymczasem w dojo ;)
Eddy, Milton, Rudy i Julia patrzyli z niedowierzaniem na to co dzieje się w galerii. Nigdy jeszcze nie widzieli, żeby ich przyjaciołom aż tak odwalało. Oczywiście takie momenty zdarzały się często, nawet bardzo często.Wszyscy wiedzieli, że gdzie banda Wasaby'ego tam największe odpały, ale nie aż tak wielkie.
Eddy: Co oni robią?
Milton: Z naukowego punktu widzenia, zażywają kąpieli w fontannie.
Rudy: Ale jak to się stało?
Julia: Znając życie Jack wrzucił Kim ona do wciągnęła, a później razem wepchnęli Jerry'ego i Grace, których przed jakąś godziną zeswatali.
Eddy: Skąd wiesz? Umiesz czytać w myślach??
Milton: Eddy naukowcy udowodnili, że zdolności telepatyczne nie istnieją.
Rudy wyciągnął dyktafon i powiedział: Zapamiętać! Ludzie nie umieją czytać w myślach!!
( Jack )
Wyszliśmy z fontanny i poszliśmy do dojo, bo tam mamy zapasowe ciuchy.. Ciągle myślałem o Kim. To już drugi raz w ciągu tego samego dnia się prawie pocałowaliśmy. Ona jest.. piękna, mądra jest po prostu wspaniała. Nie da się jej opisać słowami. Nagle...
***********************************************************************************
No i jak?? Rozdział początkowo miał być dłuższy, ale trochę ( 2 strony ) go skróciłam. Cóż, tak bywa!!! Rozdział dedykuję Leah i Patty Howard.
Dziękuję Ci za dedykację <3
OdpowiedzUsuńWspaniały jest ten rozdział! :D Akcja praktycznie cały czas rozgrywa się w fontannie, ale właśnie to jest najlepsze :d
No i oczywiście ktoś musiał przerwać Jackowi i Kim! ;)
Ochroniarz wywalający Grace i Jerry'ego z kina jest świetny.
+ Rudy na samym końcu był najlepszy, gdy wyjął dyktafon. :)
Czekam na nn <3
Proszę :*:*
UsuńDziękuję :D Oczywiście, że ktoś musiał przerwać Jack'owi i Kim. Gdyby nikt im nie przerwał magia ostatniego rozdziału znikłaby.
Cudowne<3
OdpowiedzUsuńMasz wieeeeeelki talent:)
Czekam na new i wpadaj do mnie(są kolejne rozdziały)
Dzięki <33
UsuńDobrze, że informujesz ;)
Rozdział cudowny!!! Wspaniały!!! Świetny!!! Taniec Jerry'ego!!! Super!!! Ten jego tekst o spodniach w jednorożce!!! Ha ha ha!!! Genialne!!! Akcja Rudy'ego z dyktafonem mega śmieszna!!! Oj Jack jest na maksa zakochany w Kim!!! Co się wydarzyło???!!! Zaatakowały ich czarne smoki???!!! Kocham i czekam na next!!! Pojawi się dzisiaj???!!!
OdpowiedzUsuńIza.S
Dziękuję <33
UsuńJerry od zawsze super tańczył :)
A Rudy z dyktafonem to już codzienność :P
Nowy, jutro!! Chyba. Nie wiem czy zdążę dodać.
Rudy i jego dyktafon, spodnie w jednorożce !!!! Ha Ha Ha !!! Tarzałam się ze śmiechu po ziemi!
OdpowiedzUsuńRozdział super tak jak pozostałe, czakam na nexta !! Mam nadzieje, że szybko dodasz
No ja też :) ha ha ha
UsuńDziękuję :*
Ty wiesz , że mnie zabiłaś ?
OdpowiedzUsuńprzy tobie zawsze się śmiałam , ale tym rozdziałem przeszłaś samą siebię ... Normalnie , a może nie normalnie dostałam śmiechowych drgawek i wylądowałam na ziemi zwijając się ze śmiechu . Brat patrzył się na mnie i oczywiście nagrywał :p . Ty to masz talent do pisania i rozbawiania ludzi . Kobieto pomyśl o pracy w kabarecie :D <3
Rozdział jest Śmieszny , a zarazme Bajeczny !!!
Ja cię zabiłam??
UsuńDziękuję :) Nigdy nie myślałam o pracy w kabarecie :D I na pewno nie będę występować. Przecież ja mam paniczny lęk przed sceną :P
Suuuper!
OdpowiedzUsuńAle się uśmiałam przy tym rozdziale! :D ;)
Nieźle wymyśliłaś z tą fontanną! :)
Kocham twojego bloga, masz kochana wielki talent!! ;* ;* <33
Kocham i czekam na nn! <3
Buziaki ;* ;* ;* ;*
Olivia Holt ;*
Dzięki!! ;*
UsuńNic innego nie wpadło mi do głowy ;)
Jeszcze raz dziękuję!! Następny jutro! Chyba...
Mmm nowy talent!
OdpowiedzUsuńPodziwiam!
Rozdział boski :***
Daj szybko nn!
Kocham!
Dzięki :**
UsuńRozdział BOSKI!! ♥
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie za dedykację kochana! ♥
Kocham twoje opowiadanie!!
Jest genialne!!
I nasz kochany Jerry zażywający kąpieli w fontannie!
Kocham!! ♥
Czekam z niecierpliwością na new!
Dziękuję ♥
UsuńNie ma za co!! ♥
Gdzie Jerry ma zażywać kąpiele jeśli nie fontannie?? ♥
Też cię kocham! ♥
Rozdział BOSKI!!!!
OdpowiedzUsuńDobre było Ruddy'm i tym dyktafonem;D
Już nie mogę się doczekać 10 rozdziału<3
Dziękuję!!!! ♥
Usuń